Półkolonie językowa lato 2017

angielski i hiszpański w olawie

DZIEŃ I

Zaczęliśmy od zapoznania się z drużyną. Po przedstawieniu się sobie dowiedzieliśmy się o jakim kraju będziemy zdobywać informacje. Na mapie potrafiliśmy pokazać gdzie jest Polska a gdzie Japonia. Po zapoznaniu się ze znakami/słowami japońskimi spróbowalismy je narysować i pokolorować w naszym ulubionym kolorze oczywiście nazywając go po angielsku. Potem zrobiliśmy sobie przerwę na śniadanie, gdzie potrafiliśmy opowiedzieć co mamy do jedzenia.
Najedzeni i znów pełni energii podjeliśmy się nielada wyzwaniu jakim jest tworzenie Origami.
Po wielu próbach i dużym wysiłku udało się stowrzyć łabędzia:)
DSCN1182Na zakończenie zajęć poszliśmy na Miasteczko Ruchu Drogowego gdzie bawiliśmy się w „Podchody po angielsku” gdzie podzieliliśmy się na dwie drużyny. Naszym zadaniem było odnaleść naszą pluszową koleżankę z El Dorado. Za pomocą strzałek i angielskich zwrotów obie druzyny starały się jak najszybciej wykonać zadanie.
Bawiliśmy się również z łyżką i jajkiem. Biegalismy starając się go nie upuścić. Uff co to było za zadanie!
Ale daliśmy rade.
DSCN1156

DZIEŃ II

Dziś znów pełni energii i ciekawi nowych wrażeń przyszliśmy do El Dorado.
Dzień zaczeliśmy od wspominania wczorajszych zajęć. Ponownie dobraliśmy się w grupy i nadaliśmy im nazwę. Musieliśmy stworzyć nasze LOGO.
Po wielu pomysłach i stowrzyliśmy oryginalne plakaty z naszym logo, które odzwierciedlało nasze grupy.
Po krótkiej przerwie okazało się, że nasi opiekunowie mają dla nas niesamowitą niespodziankę. Okazało się, że będzieby SAMI przygotowywać niepowtarzalne OWOCOWE SUSHI. Pokoiliśmy owoce i nazywaliśmy je po angielsku.
DSCN1168Później dobierając skłądniki jakie lubimy ułożyliśmy je na spodzie naszego sushi. Zdarzały nam sie małe wypadki, ale komu się one nie przytrafiają ? Śmiechu było co niemiara.
Gdy nasze brzuszki były już najdzone własnorecznie przygotowanym sushi poszlismy na basen. Na basenie po szkoleniu z Panem ratownikiem wiedzieliśmy już wszystko więc mogliśmy się pluskać w wodzie i zjeżdżać na zjeżdżalni.
Niektórzy z nas poszli też do jacussi. Było tam peeeełno bąbelków.
Niestety przy dobrej zabawie czas nam szybko uciekł i musieliśmy wracać do domów.
Ale na całe szczęscie nasza przygoda z El Dorado jeszcze się nie skończyła.
Jutro również z radością przyjdziemy do szkóły ciekawi nowych niespodzianek jakie przygotował dla nas zespół El Dorado.
DSCN1210

DZIEŃ III

Oh, to już trzeci dzień naszych przygód w El Dorado. Ale ten czas szybko leci. Dzisiaj poznaliśmy Afryke. Znowu czekało na nas trudne zadanie, żeby znaleźć ją na mapie ale udało nam sie. Dowiedzieliśmy się również jakie zwierzęta mieszkają w Afryce. Niektóre z nich były ogromne, dzikie i groźne, a niektóre małe i bezbronne. Udało nam się wiekszość nazwać po angielsku.
DSCN1187Po jakże owocnej prezentacji dostaliśmy bardzo trudne zadanie. Musieliśmy wykonać maski lub miski gipsowe. Najpierw nadmuchaliśmy balony a potem musieliśmy je okleić gipsem. Ahh ale zrobił się bałagan. Jako że my nie jesteśmy już maluszkami posprzątaliśmy wszystko sami. Rodzice możecie być z nas dumni !
Prawie wszystkim się udało wykonać przepiękne misy prawie takie jak robią mieszkańcy Afryki. Niestety musieliśmy zaczekać aż wyschną żeby je pomalować. Więc nasi opiekunowie zabrali nas. Na Miasteczko Ruchu Drogowego gdzie również bawiliśmy się z balonami. Przywiązaliśmy sobie je do nóg i podzieleni na grupy staraliśmy się pozbawić balonów drugą grupę. Było to bardzo trudne zadanie ale równie wesołe. Na pewno zagramy jeszcze w tą grę poza murami szkoły.DSCN1184
Po wyczerpującej grze opiekunowie dali nam chwile czasu tylko dla siebie. Mogliśmy się bawić, skakać, biegać. Co tylko chcieliśmy. Niestety kolejny dzień minął bardzo szybko więc wróciliśmy wzbogaceni o nowe informacje i wspomnienia do domów. W oczekiwaniu na kolejny dzień. Już nie możemy się doczekać co czeka na nas jutro.DSCN1182

DZIEŃ IV

To już niestety przed ostatni dzień naszej przygody w El Dorado. Równie weseli jak codzień przyszliśmy do szkoły ciekawi nowych rzeczy. Dziś okazało się, że poznamy kraj z którego pochodzi Pan Reece. Wiecie jaki to kraj ?Bo my już tak! Oczywiście to Australia. Pokazał nam wiele zdjęć i filmów.
Australia to bardzo ciekawe miejsce. Wiedzieliście, że tam mieszkają kangury ? My widzieliśmy nawet starcie dwóch kangurów. Wszystkich nas to rozbawiło. Dziś już wiemy jakie zwierzęta mieszkają w tym kraju, jak wygląda jego flaga i gdzie leży na mapie.
Jeśli chcecie coś wiedzieć o Japonii, Afryce czy Australii zapytajcie nas! My znamy odpowiedź!
DSCN1189Po zabawnej prezentacji ojczyzny Pana Reece’a mogliśmy dokończyć nasze misy gipsowe. Pięknie przyozdobione już czkekają aż będziemy mogli je zabrać do domów. Może włożymy tam curkierki, a może owoce ?! Po skończeniu mis gipsowych mieliśmy szanse wykonać własny boomerang. Po krótkiej Instrukcji jak go wykonać zabraliśmy się do pracy. Gdy nasze boomerangi były już gotowe mieliśmy przerwę na śniadanie.
Po odpoczynku i przepysznym śniadniu dołączył do nas Pan Robinson. Mieliśmy możliwość zabawy z nim, ale najpierw musieliśmy mu opowiedzieć o sobie. Bez problemów potrafiliśmy się przedstawić, powiedzieć ile mamy lat, jaki jest nasz ulubiony kolor czy zwierzątko.
Po świetnej zabawie zabraliśmy nasze boomerangi i poszlismy z naszymi opiekunami do parku sprawdzić czy nasze prace potrafią latać. Okazało się, że tak.
Po zabawie z boomerangami dostaliśmy chwile czasu na zabawę. Korzystająć z pięknej pogody poszliśmy się bawić na plac zabaw.
Niestety jak wszyskie poprzednie dni, ten minął nam równie szybko. Ale na szczęście jeszcze jeden przed nami. Ciekawe co będziemy robić jutro ?!
DSCN1255

DZIEŃ V

Dzisiejszy dzień jest ostatnim dniem naszej przygody w El Dorado, ale nie smucimy się bo to była na prawdę fascynująca wyprawa w nieznane. Dziś poznaliśmy Kolumbie, kraj z którego pochodzi Pan Robinson. Dowiedzieliśmy się gdzie leży na mapie oraz w jakim języku możemy tam mówić. Wiemy również, że jest tam bardzo ciepło, tak samo jak u nas w Polsce latem. Była to niesamowita „podróż”.
Gdy już wiedzieliśmy co nieco o Kolumbii mogliśmy stworzyć z masy solnej coś co będzie nam ją przypominać gdy wrócimy do domów. Było to dla nas nie lada wyzwanie. Nasze prace przybrały przerózne kształty.
Po ciężkiej pracy i po dużym wysiłku nasi opiekunowie w nagrode zabrali nas na plac zabaw gdzie moglismy urządzić prawdziwą „bitwę na balony z wodą” .Dobrze, że mieliśmy ubrania na zmiane niektórzy z nas byli na prawdę mokrzy, a najbardziej nauczyciele:)
Niestety nasza niesamowita przygoda dobiegła końca. Na pewno będziemy te 5 ciekawych dni pamiętać bardzo dłuugo. Niektórzy z nas wrócą Tutaj we wrześniu na naukę języka angielskiego albo hiszpańskiego.
Na pewno wrócimy tutaj na przyszłe wakacje.

El Dorado Cultural Center

x
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages
Filter by Categories
Bez kategorii
group
private
semi-private